usługi pogrzebowe

Jak sprowadzić zwłoki z innego kraju? Procedura, dokumenty, cena

Śmierć bliskiej osoby jest dużym ciosem. Gdy doszło do niej za granicą, konieczne jest wtedy sprowadzenie ciała do Polski przed pochówkiem. Jak odbywa się taka procedura?

Jak odbywa się sprowadzenie zwłok z zagranicy?

Gdy doszło do zgonu w innym kraju, a zmarły ma być pochowany w Polsce, wtedy konieczne jest przejście procedury związanej ze sprowadzeniem jego ciała. Składają się na nią zarówno formalności, jak i sam transport zwłok do Polski, który musi być odpowiednio zorganizowany.

O tym, jak wygląda sprowadzenie zwłok z zagranicy, decyduje w głównej mierze sposób pochowania ciała. W przypadku pochówku w trumnie proces ten jest nieco bardziej złożony niż w przypadku kremacji za granicą.

Transport w trumnie wymaga bowiem umieszczenia ciała w trumnie z metalowym wkładem i przewozu w odpowiednio przystosowanym środku transportu, na przykład samochodzie, samolocie lub pociągu. W przypadku transportu w urnie środek transportu może być dowolny.

Śmierć za granicą – jakie dokumenty są potrzebne?

Żeby sprowadzić ciało z zagranicy, należy przejść specjalną procedurę formalną zarówno w Polsce, jak i w kraju, gdzie nastąpił zgon.

Należy wtedy wypełnić wniosek o sprowadzenie zwłok z zagranicy i przekazać go do starosty, uzyskać zaświadczenia lokalnego konsula RP, lekarza, a także firmy pogrzebowej. Konieczne będzie też uzyskanie aktu zgonu oraz zezwolenia na wywóz zwłok.

Jakie są koszty sprowadzenia ciała z zagranicy?

Cała procedura sprowadzenia zwłok z zagranicy związana jest z kosztami wynoszącymi od około 5 tys. zł do nawet ponad 20 tys. zł. Zależne są one głównie od dystansu oraz rodzaju środka transportu. Należy też pokryć opłaty w zakładzie pogrzebowym za granicą oraz inne wydatki, na przykład kremację, zakup urny, trumny.

Gdy zmarły był ubezpieczony na wypadek śmierci za granicą, wówczas koszty pokrywa towarzystwo ubezpieczeniowe, w którym wykupiona była jego polisa.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.